Blog > Komentarze do wpisu
wicie gniazda
Tak to nazywają. Ja bym to nazwała raczej "obsesyjnym uczuciem motorka w dupie, który nie pozwala ci odpocząć ani chwilę i podsuwa myśli o najbrudniejszych zakamarkach w twoim domu"...
No wczoraj mnie trafiło.
Zaczęło się od szafek w przedpokoju, które zachlapane lekko były błotkiem, żwawo przeszło do wyczyszczenia ściany o którą ktoś się oparł brudnymi paluchami, po czym płynnie wyszorowałam drzwi wejściowe, które pokryte były resztkami farby od ostatniej wizyty malarzy klatki schodowej miesiąc temu, popłynęłam w kierunku piekarnika, który się trochę zatłuścił, poświęciłam czas szafce, w której stoi kosz na śmieci i skończyłam na szorowaniu półki na buty, bo ubłociła się śniegiem i piachem.
Byłam z siebie naprawdę zadowolona. Jakieś życie wydało mi się piękniejsze.
Dziś mam w planach czyszczenie szczoteczką do zębów (nie własną i nie męża, nie martwmy się) przewodu od prysznica i układania ubrań pod linijkę w szafach. Potem zastanowię się nad szafką z garnkami, jakaś taka smutno brudna wewnątrz jest...A potem to już chyba pozostanie mi czyszczenie listewek przypodłogowych szczoteczką do zębów, bo nie mam zbytnio innych pomysłów...
Myślę, że w głowie zamiast mózgu mam galaretę, ale co mi tam!
środa, 10 lutego 2010, naufrago

Komentarze
2010/02/10 20:24:04
Ho, ho... Będę ciocio-babcią już niebawem... : )
-
2010/02/12 16:23:43
hihi ja już to trochę przerabiałam, ale czasami dopada mnie jeszcze ten syndrom w najdziwniejszych sytuacjach ... na przykład brzuch mi twardnieje, jestem padnięta i mam ochotę walnąć się do wyrka ale ... jedno spojrzenie na szafkę w kuchni (do której ja muszę się wspinać na krzesło!) i nagle pilna potrzeba posprzątania w herbatach! Akurat teraz natentychmiast! I koniec, przepadłam na długą godzinę, grzebiąc, wyrzucając, układając, aż do mroczków przed oczami! no stupid łoman! ale to chyba kolejny bardzo wyraźny znak jak szybko zbliża się TA CHWILA!
pisz co u Was
buziaki
www.flickr.com